Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VIXX. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą VIXX. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 listopada 2014

Rozumiem wszystko.

 Tytół: "Rozumiem Wszystko"
Zesół: VIXX
Paring: LeoBin
Ostrzeżenia: Brak

Leo...


Rozumiem wszystko.


 A przynajmniej wydaje mi się że rozumiem. Mam wrażenie że to wszystko jest moją winą. Przepraszam za to że masz wrażenie że się mi narzucasz. Nigdy tak nie było. A to że nie pisałem pierwszy czy nie odpisywałem długo to zawsze było spowodowane tym że nie chciałem Ci przeszkadzać. Ja rzadko pisze do kogokolwiek pierwszy boję się że mnie zignorują, albo nie będę miał o czym gadać, czy właśnie tego że im przeszkadzam.  Nawet nie wiesz jaką radość sprawiało mi to że do mnie piszesz. Czasem tylko dlatego siedziałem do późna w nocy mówiąc że nadal się uczę.  A jak wtedy miałeś problemy z kontem to Ravi dostał spam wiadomościami że się martwię bo może zrobiłem coś nie tak, że przeze mnie  coś się zepsuło u nas i nie chcesz być ze mną…. Teraz widzę, że może to być prawdą.




Boli mnie to, że myślałeś że nie mamy szans na to by nam się udało i  że sobie wmawiałeś że to nie wyjdzie. 




Nie wiem co teraz się dzieje w twoim sercu. Nie wiem czy nadal coś do mnie czujesz. Wiem tylko tyle że ja ciągle Cię kocham.




Jeśli masz być nie szczery wobec siebie to nie chcę pozwolić by tak było.  Gdybyś tylko udawał dla mnie to bym to zniósł, ale nie chce byś oszukiwał też siebie. Tego nie przeżyję.



Chcesz to zakończyć… to nie będę Cię powstrzymywał. Skoro to nie ma sensu… i nie ma już NAS tylko jesteś Ty i Ja… Bo jeśli się kogoś kocha to trzeba pozwolić mu odejść, chciałbym Cię zatrzymać ale był by to czysty egoizm. Nie chcę byś był przeze mnie nieszczęśliwy, byś cierpiał z mojego powodu i musiał udawać. 




Chcę byś tylko wiedział że ja zawsze będę Cię kochał.  A te wspólne dni były dla mnie czymś bardzo ważnym i były cudowne. Dziękuję Ci za nie.  




Daję Ci wolność której potrzebujesz. Nie będę się już naprzykrzał. Jeśli będzie trzeba zniknę z Twojego życia. Chcę tylko abyś był szczęśliwy. Mam nadzieję że znajdziesz kogoś kto bardziej na Ciebie zasługuje.  Kto Cię pokocha równie mocno jak ja i Ty go też tak pokochasz. A jeśli już jest ktoś taki to życzę wam szczęścia.




Kocham Cię nadal, dlatego nie mam o nic żalu. Staram się Ciebie zrozumieć. Przepraszam, że zniszczyłem to co było między nami. Nie chciałem by tak się stało. Jeszcze raz dziękuję za tą szansę którą mi dałeś i za to, że mnie pokochałeś. 




Prawdopodobnie zniknę na jakiś czas by sobie to ułożyć. Przepraszam że Cię zawiodłem. Przepraszam, że zburzyłem Twój spokój. Przepraszam za tyle słów.  Pisałem to pod wpływem emocji. A znikłem wtedy bo nie chciałem Ci się popłakać, choć i tak się popłakałem.




Może wrócę silniejszy… jeśli wrócę… jeśli w ogóle odejdę... Zawsze kochający Hongbin ~~
 


czwartek, 13 lutego 2014

Z kim bym się wygłupiał?

Zespół: V.I.X.X
Paring: WonHwan
Od autora: sry że takie słabe ale no liczą się chęci nie?

Nudna lekcja, kolejny „zajmujący wykład” i masa ludzi w Sali którzy tylko myślą co będą robić po opuszczeniu budynku szkoły. Ravi na swoim komputerze wszedł na klasowy chat, który przeznaczony był dla uczniów aby w czasie zajęć mogli pytać się siebie nawzajem o przerabiany temat. Oczywiście nie zdawało to egzaminu. Świeciła się tylko jedna zielona kropeczka. Jak chłopak się spodziewał na chacie siedział Ken. Nagle wyskoczyło okienko z rozmową.
K:„Hej”
R: „ Już się dziś witaliśmy”
K: „ Ale nie tu xD”
R: „Ano… To Siema”
K: „ Rozumiesz coś z tej lekcji?”
R: „Nic a nic. Jak zwykle przynudzają”
K: „Ej patrz na to….”
R: „Hym???”
*Ken wysyła Ci plik*
*Pobierz*
Ravi kliknął na ikonkę i wyświetlił mu się filmik… Krótka animacja na której ich belfra porywa szkielet stojący w sali i wybiega z nim przez drzwi. Chłopak  powstrzymał się od wybuchnięcia śmiechem . To było tak głupie że aż śmieszne.
R: „Gdzie ty to znalazłeś?”
K: „ Foldery starszych uczniów :DD ”
R: „Haha dobre. Lubię to (y)”
K: „Idziemy razem na lunch? Za 5 min i tak jest dzwonek…”
R: „No spoczko. ^.*”
Gdy tylko zadzwonił dzwonek. Uczniowie z ulgą opuścili klasę.
Ken dogonił blondyna i łapiąc go pod ramię pociągnął do stołówki. Zamówili tam jakieś jedzenie i udali się zjeść na boisku. Tam można było się powygłupiać i nikt nie miał Cię za debila.
Siedzieli na środku boiska i śmiejąc  się co chwilę konsumowali posiłek .
Nagle blondyn oberwał czymś w głowę. Odwrócił się w stronę skąd nadleciał „pocisk” i znów został trafiony. Złocista frytka trafiła go prosto w nos.
- Jaehwan! Co ty wyprawiasz?
- Rzucam w Ciebie frytką?
- Żebym ja czasem w ciebie niczym nie rzucił!
- Haha wcale się Ciebie nie boję.
-Jesteś pewny  Kennie?
- Wonsik! Tak nic mi nie grozi przy Tobie.
Ravi podniósł się z ziemi i rzucił się na kolegę przypuszczając na niego atak łaskotkowy.
- Hyung’a tak atakować? Hahah Wonsikam ze śmiechu!
- Wonsikać to tylko ja mogę! –Rzucił blondyn robiąc obrażoną minę i przestając łaskotać chłopaka.
- Ej no nie obrażaj się. – JaeHwan  usiadł obok niego i oparł głowę mu na ramieniu.
Młodszy nic nie powiedział tylko przytulił starszego. Pocałował Hyunga w policzek. „Nie mógłbym się na Ciebie obrażać”  wyszeptał.  Po czym się odsunął.

- Z kim innym bym się wygłupiał? – Dodał już głośniej zabierając resztki posiłku i wyrzucając je do najbliższego kosza. – Chodź już zaraz zaczynają się zajęcia – Wyciągnął do Kena rękę. Ten ją chwycił i powoli ruszyli w stronę szkolnego budynku.